"Będziemy walczyć do końca, jednak będzie to bardzo trudne zadanie" - wywiad z prezesem Jarosławem Wojciechowskim

Niebawem treningi wznawia IV-ligowa MKS Olimpia Koło. Mieliśmy okazję porozmawiać z prezesem Zarządu Jarosławem Wojciechowskim o sytuacji w klubie, słabej postawie w IV lidze i powstałej Akademii "Mała Olimpia".

– Jesteście największym klubem piłkarskim pod względem zawodników w okręgu konińskim. Jak udaje się panu prowadzić tak dużo liczebne stowarzyszenie ?

Zgadza się. Bardzo nas to cieszy, jednocześnie martwi, ponieważ jesteśmy ograniczeni bardzo skromną bazą treningową. Przy 19 drużynach młodzieżowych jest bardzo ciężko pogodzić harmonogram treningów jak i ich prawidłowe funkcjonowanie. Również w poprzedniej rundzie problemy z bazą treningową miała drużyna seniorów, która z konieczności musiała korzystać z innych boisk w okręgu, z powodu remontu głównego boiska.

– W poprzednim sezonie Olimpia Koło awansowała do IV ligi, jednak wyniki były bardzo słabe. Co jest tego powodem ?

Obecna IV liga różni się od tej sprzed kilku lat. Można powiedzieć że awansowaliśmy aż o dwie klasy rozgrywek wyżej, ponieważ między klasą okręgową a IV ligą powstała jeszcze liga międzyokręgowa, połączona z okręgu konińskiego i kaliskiego. IV liga jest bardzo mocna, świadczyć o tym może fakt, że mistrz IV ligi z poprzedniego sezonu (Victoria Września przyp. red.) jest obecnie ligowym średniakiem. Założeniem Zarządu było oparcie drużyny seniorów na wychowankach i zawodnikach z Koła. Dysponujemy najmłodszą kadrą w IV lidze. Miejmy nadzieje, że niebawem to zaprocentuje. W rundzie jesiennej było wiele meczy, w których przegrywaliśmy jedynie jedną bramką. Mogę zapewnić że tak jak na boisku walczyli zawodnicy, tak i My w Zarządzie będzie starać się aby tą IV ligę uratować dla Koła. 

- Czy w związku z tym w rundzie wiosennej pojawią się jakieś wzmocnienia i nowi zawodnicy ?

 W tej chwili jesteśmy na etapie rozmów. Ciężko nam podejmować decyzję w tych sprawach, ponieważ zdanie wiążące ma trener drużyny seniorów i to on decyduje o kształcie kadry. Treningi wznawiamy 7 stycznia i wydaje mi się że po dwóch tygodniach będziemy w stanie powiedzieć coś więcej.

- Czy klub ma jakieś zaległości i problemy finansowe ? W ostatnim czasie można było dowiedzieć się o kilku klubach z III ligi, które z tego powodu rezygnowały z gry na tym poziomie. Jak to wygląda w Kole, na poziomie IV ligi, jednocześnie przy tak dużej liczbie drużyn młodzieżowych ??

W stosunku do zawodników, trenerów czy też instytucji państwowych nie mamy żadnych zaległości. Każdą zaległość staramy się regulować na bieżąco. Jest to jednak czasem trudne. Stąpamy twardo po ziemi i nie obiecujemy czegoś co nie jesteśmy w stanie zrealizować. Bazujemy na dotacji z Urzędu Miasta, Starostwa Kolskiego. Wspierają nas również sponsorzy, jednak jest to kropka w morzu potrzeb.

- Kto będzie trenerem Olimpii Koło w rundzie wiosennej i jakie są cele przed nim ?

Trenerem IV ligowej drużyny nadal pozostaje Tomasz Mikusik przy współpracy z Andrzejem Rostkowskim. Mają oni pełne zaufanie Zarządu. Każdy inny trener spoza regionu generowałby dodatkowe koszty np. dojazdy czy też większe wymagania finansowe. Nie będzie również zmian w drużynach młodzieżowych. W grę wchodzą jedynie przesunięcia pomiędzy drużynami.

Powołaliście do życia w poprzednim roku Akademię „Mała Olimpia”. Na jakiej zasadzie ona działa i funkcjonuje ??

Najważniejszym piorytetem są treningi w mniejszych grupach. Podczas zajęć trenuje maksymalnie 16 zawodników. Wiąże się to z bardzo mocnym obciążeniem naszego orlika. Już 6-7-latkowie uczestniczą w rozgrywkach organizowanych przez Koniński Okręgowy Związek Piłki Nożnej. Akademia obejmuje szkoleniem dzieci od 4 do 12 roku życia.
Wspólnie z Zarządem Klubu zorganizujemy również cykl turniejów „Mała Olimpia Cup”. W turnieju będą mogły zagrać drużyny z roczników 2008, 2009, 2010, 2011. Jest to nowy projekt i mamy nadzieje, że przyjmie się w naszym kalendarzu sportowym.
Nie zamykamy się na nowe pomysły. Pod koniec stycznia organizujemy Bal Karnawałowy, na który już teraz serdecznie zapraszamy.